01.10.2020 11:00

Ceny w sklepach coraz bardziej wyrównane

W ciągu ostatniego roku sklepy niezależne poprawiły swoją konkurencyjność cenową względem dyskontów i supermarketów. Jednak ograniczenia wywołane przez COVID-19 sprawiły, że znowu wielu producentów zaczęło proponować gorsze warunki handlowi niezależnemu i jego klientom  – wynika z analizy drugiego kwartału 2020 roku na podstawie rankingu Grupy Eurocash i Polskiej Izby Handlu „Równi w Biznesie”.

W prowadzonych w ramach rankingu analizach indeksów cenowych nie chodzi o inflacyjne zmiany cen, które monitoruje np. Główny Urząd Statystyczny, ale o różnice w średnich cenach tego samego, najpopularniejszego asortymentu, oferowanego przez największych producentów FMCG w sklepach niezależnych w porównaniu z supermarketami i dyskontami.

– Takie porównanie lepiej pokazuje realne różnice, z jakimi stykają się konsumenci w różnych sklepach i wskazuje producentów, którzy naszym zdaniem grają nie fair – mówi Dominik Kasperek, Dyrektor Działu Zakupów Centralnych Grupy Eurocash, która współpracuje z ponad 80 tys. przedsiębiorców, właścicielami lokalnych sklepów w całym kraju.

Niezależni coraz lepsi

Porównanie indeksów cenowych rankingu „Równi w Biznesie” z kwietnia i maja 2019 roku z „covidowym” drugim kwartałem bieżącego roku pokazuje, że wielu producentów przekonało się do sklepów niezależnych, poprawiając w nich swoją ofertę. W relacji z dyskontami poprawa nastąpiła aż w 16 z 29 monitorowanych kategorii produktowych, a najwięcej jeśli chodzi o ceny ryżu (spadek różnicy w cenach z 35 do 12%), makaronu (spadek z 25 do 6%), chipsów i popcornu (z 25 do 22%), dżemów (z 24 do 20%), mleka (z 20 do 16%), ketchupu (z 19 do 16%) oraz herbaty (z 11 do 8%). Także w relacji z supermarketami handel niezależny poprawił konkurencyjność cenową w 17 z 29 kategorii, a najwięcej jeśli chodzi o czekolady (spadek z 16 do 13%), mleczne desery (z 13 do 10%), dżemy (z 12 do 9%) i makarony (z 5 do 2%).

Jednak nadal różnice cenowe tego samego asortymentu i tych samych producentów między sklepami niezależnymi a dyskontami wahają się między 6% (makarony) a 27% (ciastka). W odniesieniu do supermarketów wynoszą one od 2% (makarony i warzywa konserwowe) do 15% (musztardy).

– Konsumenci są gotowi płacić kilka procent więcej za wygodę jaką są zakupy w pobliżu domu lub miejsca pracy, ale przy większych różnicach zwykle rezygnują z zakupów, co nie służy ani im, ani właścicielom sklepów, ani tym bardziej producentom – uważa Dominik Kasperek.

Niewykorzystany potencjał

W sklepach mało- i średniopowierzchniowych realizuje się około 40% sprzedaży detalicznej, co wyróżnia Polskę na tle innych krajów europejskich. Rodzinne i zdecentralizowane sklepy tworzą największy, zlokalizowany najbliżej konsumentów i najczęściej przez nich odwiedzany kanał dystrybucyjny. Według Grupy Eurocash i Polskiej Izby Handlu, jego potencjał nie jest w pełni wykorzystywany przez największych producentów, którzy faworyzując dyskonty lub centralnie zarządzane supermarkety, osłabiają niezależny handel i negatywnie wpływają na jego klientów.

Sytuację nieco pogorszyła epidemia, ponieważ jej wpływ na gospodarkę i życie ludzi przełożył się na strategie rynkowe producentów żywności oraz środków czystości i higieny. Pokazuje to porównanie indeksów cenowych rankingu „Równi w Biznesie” za pierwszy i drugi kwartał tego roku. W tym czasie doszło do pogorszenia relacji cenowych między sklepami niezależnymi a dyskontami w 15 z 35 kategorii produktowych, oraz w 17 na 35 kategorii w relacji z supermarketami.

Walka o zrównoważone strategie

– W drugim kwartale zaczęła się rywalizacja dystrybutorów o najbardziej chodliwy towar i ceny. Dotyczyło to np. makaronu, ryżu, środków do prania i papieru toaletowego. Z kolei producenci piwa lub whisky agresywnymi promocjami postanowili odrobić straty spowodowane lockdownem. Najłatwiej takie akcje było im zorganizować w dyskontach i supermarketach, ale lepsze ceny i promocje w sklepach niezależnych świadczą o tym, że i ten rynek stał się partnerem do podnoszenia sprzedaży wielu producentów – podsumowuje Dominik Kasperek.

Przykładem dostawcy, który w drugim, „covidowym” kwartale dużo zainwestował w swoją obecność w sklepach niezależnych jest producent czekolad Lindt & Sprüngli. Przez cały zeszły rok i na początku tego roku znajdował się w rankingu na końcu stawki, co oznacza, że opierał swoją sprzedaż na dyskontach i supermarketach. Teraz znalazł się na trzecim miejscu, co wynika m.in. z lepszej oferty i większej sprzedaży jego czekolad w małych i średnich sklepach.

               
                   

Grupa Eurocash to największa polska firma zajmująca się hurtową dystrybucją szybko zbywalnych produktów spożywczych, chemii gospodarczej, alkoholi i wyrobów tytoniowych oraz wsparciem marketingowym dla niezależnych polskich przedsiębiorców prowadzących działalność detaliczną. Wspierane przez Eurocash sieci franczyzowe i partnerskie zrzeszają około 16 tysięcy niezależnych sklepów działających pod takimi markami jak abc, Groszek, Delikatesy Centrum, Lewiatan, Euro Sklep, Gama, Duży Ben oraz Kontigo. W celu osiągnięcia skali odpowiedniej dla zapewnienia konkurencyjności swoich klientów, Grupa Eurocash rozwija również sieć własnych sklepów detalicznych.

           

Podobne artykuły

Eurocash poprawia wyniki operacyjne w 1 kwartale 2026, realizując pozytywny zysk EBITDA pre-IFRS16 oraz niższą stratę EBIT r/r. Grupa wdrożyła już działania skutkujące osiągnięciem blisko 100 mln zł oszczędności rocznych.
Grupa Eurocash poprawiła wyniki operacyjne w pierwszym kwartale 2026 roku, osiągając zysk EBITDA pre-IFRS16 na poziomie 10 mln zł, wobec 1 mln zł rok wcześniej i ograniczając stratę EBIT do 12 mln zł wobec 29 mln zł rok wcześniej, mimo spadku sprzedaży o 3,2% r/r. Niższe przychody były w dużej mierze efektem konsekwentnie realizowanej transformacji modelu biznesowego, rozpoczętej pod koniec ubiegłego roku, obejmującej optymalizację portfela klientów, sieci sklepów oraz infrastruktury logistycznej. Podejmowane działania zaczynają przynosić pierwsze wymierne efekty w postaci poprawy rentowności i większej stabilności operacyjnej. Oszczędności kosztowe realizowane w ramach strategii przekroczyły w pierwszym kwartale 21 mln zł i odpowiadają urocznionemu wpływowi na EBIT w wysokości 96 mln zł. Wynika to z uruchomienia inicjatyw odpowiadających za 24% programu oszczędnościowego zakładającego osiągnięcie 400 mln zł w latach 2026–2027. Spółka oczekuje, że w kolejnych kwartałach pozytywne efekty transformacji będą coraz wyraźniej widoczne w wynikach. Jednocześnie Frisco przyspieszyło tempo wzrostu do 16,4% r/r, poprawiając efektywność dzięki wzrostowi liczby zamówień o 10% r/r oraz średniego koszyka o 5% r/r, co wzmacnia oczekiwania osiągnięcia poziomu rentowności jeszcze w tym roku.